top of page

Czego pewnie nie wiesz o chłodnicy powietrza

Zaktualizowano: 12 cze

Ze względu że jestem autorem programu IX CHART z którego korzysta już spora rzesza projektantów i nie tylko, często otrzymuję pytania różnego typu. Niedawno uświadomiłem sobie jak bardzo niezrozumiałe jest chłodzenie powietrza, w szczególności jeśli chłodzenie to wykorzystywane nie tylko do obniżania temperatury powietrza, ale również jego osuszania, czyli "wyciskania" z powietrza wody jak z "gąbki".

W sumie nie dziwię się temu, bo mało która książka mówi cokolwiek na ten temat, a prawda jest bardziej złożona niż się wydaje, co nie jednego projektanta może słono kosztować, jeśli nie będzie wiedział o tej zależności, a projektuje układy pełnej klimatyzacji, tj. nie tylko kontrolę temperatury, ale również wilgotności.

W czym rzecz? Otóż większość literatury przedstawia przemianę chłodzenia w ten sposób:

Wygląda znajomo prawda? Co tu widzimy - piękny liniowy spadek temperatury i wilgotności począwszy od parametrów początkowych "Z" do końcowych "CH".

Problem tylko w tym że rzeczywisty proces chłodzenia nie przebiega w chłodnicy liniowo!

O ile dla temperatury nie ma to znaczenia, o tyle dla wilgotności względnej ma znaczenie OGROMNE. Rzeczywisty proces chłodzenia zależy od konstrukcji samej chłodnicy (ilość rzędów wymiennika, ilość lamelek, ich rozstaw). W początkowej fazie chłodzenia następuje znaczny spadek temperatury, ale nie aż tak wielki wilgotności względnej, dopiero później następuje znaczne wkraplanie wody w okolicy linii nasycenia.

W rezultacie uzyskujemy zupełnie inną wilgotność względną, co przy osuszaniu powietrza może decydować o utrzymaniu lub braku utrzymania zadanych parametrów.

Ogólnie im "głębiej" chłodzimy tym parametry rzeczywiste będą bardzie przypominały parametry teoretyczne co pokazuje poniższy rysunek. Mówiąc inaczej jeśli kierujemy się wykresem IX i nasz punkt końcowy do którego chłodzimy, jest stosunkowo daleki od temperatury ścianki chłodnicy, wtedy popełnimy duży błąd jeśli chodzi o rzeczywiste obniżenie wilgotności względnej i odwrotnie im schłodzimy głębiej, tym nasze teoretyczne rozważania będą bliższe rzeczywistej chłodnicy.



OK. zatem prześledzmy konkretny przykład.


Załóżmy że naszym celem jest utrzymanie parametrów w pomieszczeniu nie wyższych niż +24oC, RH<50%. Jeśli oprzemy się tylko i wyłącznie na przemianach teoretycznych, czyli liniowej wersji chłodzenia, wtedy dostaniemy to:

Jak już wyżej pokzałem dla "jakiejś" rzeczywistej chłodnicy punktem końcowym chłodzenia nie będzie jak wyżej t=+14oC i RH=80%, a t=+14oC i RH=92%

Finalnie w pomieszczeniu dostaniemy parametry:


czyli t=+14oC się zgadza, ale wilgotność RH=~54%, więc niestety się nie udało!

Dlatego ZAWSZE należy dobrać konkretną centralę i sprawdzić co dostajemy za chłodnicą. Nie powinniśmy się kierować w ogóle wilgotnością względną RH, a bezwzględną zawartością wilgoci "X" do której chcemy doprowadzić powietrze, co z pewnością będzie wymagało głębszego schłodzenia i odbije się zarówno na temperaturze ścianki chłodnicy, jak i wymaganej mocy chłodniczej o nagrzewnicy wtórnej!!


Reasumują - Wykres IX to najlepsza rzecz jaką mamy, aby bez udziału producenta zrobić porządną analizę projektu i nie wyobrażam sobie pracy bez wykresu IX, ale nie zwalnia nas to z obowiązku myślenia i patrzenia na rzeczywiste parametry które dostajemy od producenta urządzenia. Na pocieszenie dodam, że tego typu problemy występują głównie w chłodnicy, czyli tam, gdzie mamy do czynienia z wkraplaniem wody. Pozostałe przemiany na teoretyczne i rzeczywiste wyglądają na szczęście identycznie :)


Jeśli artykuł wniósł coś pozytywnego dla Twojego rozwoju, i chcesz, aby strona dalej się rozwijała na której dzielę się swoją wiedzą, daj łapkę w górę, zostaw komentarz lub udostępnij. No i oczywiście możesz pomóc mi i sobie poprzez zakup licencji lub możesz postawić mi kawę:)







1459 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page